15 maja 2015

Wiosna kucykowym okiem ze słodkim akcentem.

Wiosna nas nie rozpieszcza, a może odwrotnie? "Przepieszcza"... zwalając na głowę wszystkie możliwe prace na przedwczoraj...
Warzywniki powoli puchną od upchniętych na nich nasion i rozsad, lada chwila szklarnia zapełni się egzotycznymi odmianami pomidorów,melonów,carosello i ogórków,trawy sygnalizują bardzo wczesne sianokosy, a pleniące się wszędzie pokrzywy drwią z mojego braku czasu sugerując, że powinnam podpisać z Herbapolem umowę na dostawę suszu z pokrzywy zamiast dowolnych upraw.
Candela złożyła dziś na moje ręce zażalenie. Duże kuce pasą się wraz z końmi na łąkach, a mini-mini ma do dyspozycji cały ogród pełen soczystych mieszanek traw i ziół. Cóż może być przyjemniejszego od życia kucyka, któremu nikt nie pakuje na grzbiet mniej lub bardziej rozkrzyczanych dzieci, nie zaprzęga do niczego,nawet nie rozmnaża? Ktoś by powiedział że normalnie "high life" ;) A czy ty radosny człowieczku pomyślałeś jaka to ciężka praca wystrzyc taki wielki teren zębami?!! No to może sam cwaniaku spróbujesz?...
No i tyle sobie pogadałyśmy....
W efekcie tego dialogu padł pomysł żeby może jednak dziewczyna jakiegoś dzieciaka sobie miała a z czasem pomocnika w tej trudnej i precyzyjnej pracy kosiarki ekologicznej. Tylko szybko musimy wyszukać równie mini kawalera ;)


W kolekcji kaktusowej jeszcze sennie i wielkie oczekiwanie na przesadzanie, za to w hojach ruch,pąki, przyrosty.
Zadebiutowała u mnie juannguoiana. Liście ma mięsiste,średniej wielkości, młode ciemne z lekkim splash, z wiekiem jaśnieją pozostawiając na sobie tylko kropeczki ciemnej zieleni. Piękna i nie grymasząca roślina.


Kwiaty okazały się całkiem ładne- może niespecjalnie duże, ale koszyczek na tyle spory by były wyraźnie widoczne, ładnie zabarwione i zaskakująco pięknie pachnące. Świeżo, cytrusowo, mocno..... Do tej pory wiosenne pąki opadały mi ścięte upałem szklarni, więc tym bardziej cieszę się, że wreszcie donosiła.

Dzięki kampanii Streetcom-u testowałam nowe soki Fortuna Karotka Plus  #sokfortuna ze składnikami funkcjonalnymi pomagającymi nam żyć zdrowo,utrzymywać prawidłową wagę, dobrą kondycję skóry i odtruwać organizm z toksyn- lnem, zieloną herbatą, aloesem, błonnikiem i wit ACE a bez dodatku cukru.
Do bazy marchew+jabłko dodano smaki maliny,bananów,mango,brzoskwini. Soki okazały się wyjątkowo dobrze skomponowane smakowo, przypominają gęsty koktajl w którym nie dominuje żadna nuta smakowa owocu czy warzywa, nie czuć "starej marchwi" czy "sztucznej maliny" a dodatki funkcjonalne nadają im zaskakująco inny posmak.
 Są autentycznie pyszne, nadają się na lekkie drugie śniadanie czy podwieczorek i mają przystępną cenę przy zachowaniu wysokiej jakości.

Ponieważ nie znoszę produktów z dodatkiem bananów (choć paradoksalnie lubię sam owoc) 1 sok bananowy postanowiłam przerobić na ciasto. Dodam, że obiektywnie na pewno jest on smaczny (byłam w stanie wypić szklankę, więc ktoś lubiący to połączenie smaków na pewno się nim zachwyci).

            Powstała więc taka szybka serowa karotella na zimno z bananami. W sam raz na lato :)

 
Na dno wyłożonej papierem blaszki ułożyłam biszkopciki-paluszki.
Dobry, mielony serek  z naturalna wanilią (1kg) zmiksowałam ze szklanką cukru pudru i 2 szklankami soku Fortuna Karotka Plus marchew/jabłko/banan/wit ACE.
W małej ilości gorącej wody rozpuściłam ok 80g żelatyny, przestudzoną dodałam do masy serowej,wkroiłam w nią 5 bananów i kiedy zaczęła lekko tężeć wyłożyłam na biszkopty. Kilka godzin chłodzenia w lodówce dało w efekcie nie za słodki, ciekawy w smaku deser, który można ozdobić bitą śmietaną, czy warstwą owoców na górze zalanych galaretką, ale ja uznałam, że dość tych kalorii ;)
Polecam- takie różowe"ptasie mleczko" powinno też smakować dzieciakom a robi się błyskawicznie.
 
 

Życzę wszystkim miłego weekendu! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz